Gospodarzem tegorocznych Dożynek u Witosa jest sołectwo Bogumiłowice, dlatego Państwo Starostowie pochodzą właśnie z tej miejscowości.
– To dla nas duże wyróżnienie. Będziemy godnie reprezentować Bogumiłowice i całą gminę podczas tego wyjątkowego wydarzenia – mówi Janina Liszka.
Pani Janina osobiście upiecze tradycyjny, dożynkowy chleb, którym Starostowie poczęstują uczestników.
Janina i Antoni Liszkowie są małżeństwem od 45 lat. Mają troje dzieci: Magdalenę, Bartłomieja i Michała i sześcioro wnucząt. Od początku małżeństwa są związani z Bogumiłowicami. To stąd pochodzi Pan Antoni, zaś Pani Janina z Gminy Szczurowa.
Na emeryturze, zwłaszcza w wakacje, sporo czasu poświęcają wnukom. Choć oczywiście nie tylko. Pan Antoni jest miłośnikiem fotografii – od kilkudziesięciu lat – i prawie nie ma gminnego, bądź strażackiego wydarzenia, którego nie uwiecznia na cyfrowej – dzisiaj – kliszy.
– Byłem młodym chłopakiem, kiedy pierwszy raz zobaczyłem jak działa aparat i wciągnęło mnie od razu – podkreśla. – Ciekawe, że ponad 50 lat temu nie było większego problemu z zakupem aparatu, a klisze można było dostać w każdym kiosku. Mój pierwszy aparat to klasyk tamtych czasów, czyli „DRUH”.
– Kiedy kształciłam się w Tarnowie i tam mieszkałam, Antek zorganizował w mieszkaniu ciemnię i razem wywoływaliśmy zdjęcia. – wspomina Pani Janina. – To były fajne czasy. Do dzisiaj w domu są stosy książek i gazet o fotografowaniu z tamtych czasów, a nawet koreksy (pojemniki na substancje do wywoływania zdjęć – przyp. red.).
Pani Janina Liszka przez 27 lat pracowała w szkolnictwie. Pan Antoni był specjalistą w brzeskim „CANPACK-u”. Dzisiaj mają dużo czasu, by realizować swoje pasje. Pani Janina – od ponad 40 lat, z przerwą – angażuje się w działalność Koła Gospodyń Wiejskich w Bogumiłowicach. Jest współautorką kroniki tego KGW. Niz zatem dziwnego, że najbardziej lubi czytać książki historyczne. Jest aktywną członkinią Klubu Książkowego w Bogumiłowicach.
Pan Antoni, poza fotografią, angażuje się w działaność OSP w Bogumiłowicach – od 55 lat! To tam przeszedł wszystkie szczeble strażackiej kariery – od strażaka do naczelnika. Jest także członkiem zarządu oddziału powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Tarnowie i pieczołowicie dokumentuje działaność związku w kronice.